Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 205 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Ewa Komenda

piątek, 25 czerwca 2010 0:06










Ewa Komenda


 
     Urodziłam się w Warszawie 15.01.1961 roku. Lata dziecięce spędziłam na Grochowie skąd pod koniec szkoły podstawowej przeprowadziłam się na Bródno. Szkoła średnia to Liceum Ekonomiczne im. Stanisława Herbsta przy ulicy Otwockiej , którą ukończyłam w 1981 roku. Potem zaczęłam pracować. Najpierw prywatnie przy malowaniu szkła i porcelany / bardzo krótko, bo Stan wojenny pokrzyżował plany nie tylko moje/ i od 1.01.1982 roku w FSO do 1999 roku. W fabryce tej pracowałam w księgowości a potem to już różnie bo miałam okazję być i sprzątaczką i agentem ochrony i zrobiłam licencję PUNU, by być agentem ubezpieczeniowym i handlowałam używaną odzieżą, rozdawałam gazety a teraz jestem kasjerką. Do RSTK, u trafiłam dzięki ludziom pracującym w fabryce, którzy już tam należeli / gdzieś koło 1996 roku. Do tej pory otrzymałam dwa dyplomy za udział w konkursie jednego wiersza za "Zmiany na Radzymińskiej" i "Perłopław". Moje utwory zostały zamieszczone również w almanachach "Opowieści zwyczajne" i "Życie z weną". Poza tym we Własnym głosem" drukowane są moje wywiady z ciekawymi ludźmi i gdzie moje nazwisko znajduje się w stopce redakcyjnej . Co będzie dalej jeszcze nie wiem ale jestem dobrej myśli.






WIERSZE




Idealizm



Ja wiem
nie powinnam tak idealizować twojego obrazu
ale w charakterze kobiety
niestety tkwi snucie
więc snuję
marzenia
plany
życie codziennych dni
wątki różne
jak osnowy i kanwy
pozwalają kroić materię na styk
kłuje kordonkiem igłę
haftuję sen o miłości

pękam z nicią sama ukłuta
już nawet nie pragnę
załączyć na nowo wątki dwóch zyć
pogodzona losowo
tkwię w ruinie bzdur
wypłakując oczy w ich miękkość




Sieroctwo


Białym okiem
wypatruję w dali
przestrzeni bijącej czerwienią
w aparacie Kirliana
wszędzie szaro
kalejdoskop życia
zamknięty okularem okna
zamazuje godziny
zrywa dni
spowalnia przędzenie czynności
przód tył
przód tył
monotonne siadanie
podrywa ciało
przykleja do szyby nos
jak do matki
tęsknota
dzień lub noc
pokazuje diaskop
w czarno-białym kadrze
szarego losu




Głodnemu chleb
          (erotyk w zaspaniu)


Pewien gość nosi przy sobie brzuch ...
Wypieczony,
jak wyrośnięty chleb.
Jeść!
Otwierają się ręce w ramionach.

Głodna przygniatam go swymi myślami.
W piersi
czuję, że jest miękki.

Zasypiam najedzona na wpół
ze skórką w ustach.




 

oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  157 345  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Galeria RSTK W-wa

O naszym bloogu

Prezentacja twórczości członków Grupy Literackiej Wena-RSTK Warszawa

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 157345
Wpisy
  • liczba: 523
  • komentarze: 150
Galerie
  • liczba zdjęć: 43
  • komentarze: 3
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2837 dni