Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 246 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jadwiga Pilińska

czwartek, 27 maja 2010 22:39


 










Jadwiga Pilińska urodziła się we wsi Julin, w powiecie ryckim. Z wykształcenia ekonomista. Pracownik centrali Przemysłu Zbożowo - Młynarskiego w Warszawie. Za działalność zawodowo - społeczną wyróżniona została wieloma odznaczeniami. Jest zasłużonym Pracownikiem Przemysłu Spożywczego i Skupu, i zasłużonym Działaczem Kultury.

Pracowała w Wytwórni Filmów Telewizyjnych "POLTEL" pełniąc funkcję sekretarza grupy produkcyjnej, m. in. serialu "Zmiennicy".

Równocześnie z pracą zawodową, od 1973 r. zajmuje się publicystyką. Ma w dorobku ok. 200 artykułów drukowanych m. in. w Zielonym Sztandarze, Dzienniku Ludowym, Słowie Powszechnym, Twórczości Robotniczej, w Głosie Ursusa, współpracowała z Głosem Piastowa.
   
Uprawia malarstwo sztalugowe techniką olejną. Od 1992 r. Członek Warszawskiego Stowarzyszenia Plastyków. Prezentowała swój dorobek na 12 wystawach malarskich indywidualnych i ok. 45 zbiorowych (dwie nagrody i jedno wyróżnienie).

Od 1995 r. próbuje swoich sił w poezji. W 2000 r. uzyskała dwie II nagrody w Turnieju Jednego wiersza. W 2001 r. zadebiutowała tomikiem wierszy p.t. "Słowo i Kolor". Ponadto jej wiersze były publikowane w Almanachu Poezji Religijnej p.t. "A duch wieje kędy chce" (2001 r.) i w Antologii "O Adamie Małyszu  wiersze..." (2003 r.) oraz w kwartalniku "Literacka Polska" nr 4/2002.










WIERSZE





Ziemia


Pachnie chlebem i miodem
trud ojców naszych.
W znoju zwykłych dni,
by wolną była
Rzeczpospolita Polska
w centrum Europy.
Znamienny czas niepokoju

          O Europo!





Szukam Cię


Szukam Cię
Panie Boże
w śpiewie skowronka
i urodzie mrówki,
w uśmiechu dziecka
i smutku staruszki,
w kwiatach na łące
i w cierniu róży,
w promieniu słońca
i pełni księżyca...
A odnajduję Cię,
Panie,
w głosie sumienia
na dnie
serca.





Tradycja


Trudno żyć w świecie bezsensu.
Radość tkwi w tradycji -
fundament ludzkości.

Dom rodzinny emanuje
przyjazne energie
minionych pokoleń.

Cienie wspomnień
pra, prababć i dziadków,
jak dobre wróżki,
przędą nić łączności.

A czas płynie, płynie...
w bezkres dziejów.





Dziękuję, przepraszam


Za dar życia,

i ciepło rąk,
co tuliły w potrzebie,
dziękuję Ci Mamo.

Za beztroskie dzieciństwo
wśród gromadki braci -
dziękuję Ci Mamo.

Za pieśni nucone,
gdy len zmieniałaś w nić -
dziękuję Ci Mamo.

Za rady dawane,
gdy byłam z zwątpieniu -
dziękuję Ci Mamo.

Za nieposłuszeństwo
i błędy życiowe -
przepraszam Cię Mamo.







oceń
1
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zosia Mikuła

sobota, 15 maja 2010 0:18

 

 

 

 

Sofim

 

 

 


 

Zofia Sofim Mikuła – poetka, autorka zbioru wierszy „Kuriozalnie z szypułkami”.

Urodziła się w Pruszkowie, od ponad 30 lat mieszka w Warszawie. Pracuje w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym dla dziewcząt w Warszawie. Członek Zarządu Warszawskiego RSTK, przewodnicząca sekcji literackiej WENA. Współredaktor pisma społeczno – kulturalnego "Własnym Głosem" – do Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury należy od 2006 roku. Publikowała m.in. w Angorze, Kozimrynku, Znaj, a także w licznych antologiach i almanachach. Jej poezja była prezentowana na stronie PISARZE.PL w Wierszach Tygodnia:

http://pisarze.pl/poezja/2006--wiersze-tygodnia-zofia-sofim-mikula.html

Wiersze autorki również można znaleźć na chicagowskich stronach internetowych:

http://www.miastoliteratow.com i http://www.swiatpl.com

  Laureatka ogólnopolskich konkursów literackich. Wielokrotna, uczestniczka Ogólnopolskich Literackich Spotkań Pokoleń w Kruszwicy – Kobylnikach oraz Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych Gorzów – Garbicz.

 

Antologie i almanachy, w których znajdują się jej wiersze:

 

  • Antologia Liryki „Życie jest Metaforą” 2006
  • Almanach „Kolory tęczy” 2007
  • Antologia RSTK „Opowieści zwyczajne” 2007
  • Almanach IV Praska Przystań Słowa 2007
  • Albumy poetyckie „W kadrach poezji… myśli zebrane” 2007
  • Antologia „POSTscriptum” 2008
  • XVI Wybór wierszy Konkursu Poezji Religijnej im. Ks. Prof. Józefa Tischnera 2008
  • „Echa z Wody” – Kruszwica 2008
  • Almanach II „Jesteśmy”  2009
  • „Ślady dotyku” – Kruszwica 2009
  • Almanach V Praska Przystań Słowa 2010
  • XVIII Wybór wierszy Konkursu Poezji Religijnej im. Ks. Prof. Józefa Tischnera 2010

 

  

http://sofim-sofim.blogspot.com/

 

 


 
WIERSZE




Ulica dłoni

 

Oddałam ciebie zostawiając na ulicy M

Ti voglio bene.

 

Chodziły po niej pocałunki:

od numeru pierwszego strony nieparzystej – lewej,

do numeru dziesiątego strony parzystej – prawej.

Ti voglio bene – powtarzały – nie wyjeżdżam do Australii.

Spotkamy się, tam gdzie bywał Kisielewski,

wypijemy kawę, porozmawiamy o poezji…

 

Czy można odnaleźć się Na rozdrożu,

gdy w tłumie przeznaczeń brakuje dróg?

 

Kiedy powracam na ulicę M, małe, przezroczyste

kulki pokrywają chodniki – zawsze byłeś jej.

 

Czasami nocą Ti voglio bene ukrywa twarz Pierrota,

na ulicy M zapala latarnie.

 

 

 

Pinokio

 

kłamstwa

pachniały goździkami

głodna łapczywie chwytałam

każdy kęs nibymiłości

 

noc cudów nie zatańczy

drewniany pajacyku

 

 

 

Bezradność

 

ścigana czerwoną plamą z asfaltu

nastoletnia Marii

z obawą podaje rękę

 

nie potrafi kochać

nie potrafi ufać

 

obcina krótko włosy

by nie wołały przytul

 

zostawiliście mnie!

 

 

 

Jawa i sen

Matce

 

smukła dłoń

otulając bielą ostatnie pożegnanie

zapukała nieśmiało

 

odjechali w dal

– biała dłoń

– białe lata

 

dziewczynka nie rozumiała

wyrwana ze snu

może z przeznaczenia

 

marzec 2000

 

 

 

Pamięć

Janowi Pawłowi II

 

Nie potrafię mierzyć wysokości traw,

przerastają mnie, tak jak płomień

świecy zapalonej w oknie.

 

Czuwałam wraz ze światłem

pełgającym po gałęziach dekalogu,

prosząc o cząstkę Jego wiary.

 

Wątpiłam i ufałam.

Korowody modlitw spadały na ziemię.

On szedł prostą drogą

– ku Bogu.

 

Warszawa, 2 kwietnia 2008

 

 

 

 

Alienacja

 

 

Bal głodnych pasji rozpoczął się wczoraj.

Obcas złamany, a noc nadal tańczy,

czarne pończochy zsunięte do kolan.

Kryją już kostki, sunie cień szarańczy.

 

Roztańczone pasje szyderczo, złowieszczo,

zęby wyszczerzone pokazują z wdziękiem.

Porwane pończochy uduszą to ścierwo.

Choć nogi zranione, na kamieniu klęknę.

 

Jedwabną chustą przykryję pomniki,

włosy rozpuszczę z wiatrem, niech polecą.

Przez srebrne lata bal się kończył niczym,

sen nocy błyszczał lodowatą świecą.

 

Lodu nie zapalę, jak ufać płomieniom,

wciąż łaknące syczą satanicznym dźwiękiem.

Gdy fałszywy cielec na wolność spopielą…

Choć nogi zranione, na kamieniu klęknę.

 

 

 

 

Słońcem

 

 

Zakwita ponownie,

kusząc słodyczą zebraną z lata.

 

Wrześniowa truskawka

– kobieta czterdziestoletnia.

 

 

 

 


oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zaproszenia - spotkania - konkursy / informacje

sobota, 08 maja 2010 17:58









KONKURS



Miejski Urząd w Nysie

zaprasza do udziału
w
IV EDYCJI TURNIEJU POETYCKIEGO "ORZECH"
im. Jerzego Kozarzewskiego


Zasady uczestnictwa:

1. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nadesłanie pocztą (bez adresu nadawcy na kopercie) jednego utworu poetyckiego o dowolnej tematyce, dotąd nie publikowanego i nie nagradzanego w innych konkursach.

2. Nadesłany utwór należy sporządzić i przesłać w pięciu egzemplarzach (wydruk komputerowy lub maszynopis).

3. nadesłany utwór należy opatrzeć godłem (pseudonimem). Do utworu należy dołączyć zaklejoną kopertę opatrzoną tym samym godłem, zawierającą informację z danymi autora (imię, nazwisko, wiek, adres, nr. telefonu, ewentualnie adres e-mail) oraz oświadczenia, że utwór jest oryginalnym dziełem autora i nie był nigdzie publikowany ani nagradzany.



Termin nadsyłania utworów: - 5 września 2010 r. na adres:

Niepubliczna Szkoła Podstawowa
im. Jerzego Kozarzewskiego
ul. T. Kościuszki 9
48-300 Nysa

Nagrody:

W kategorii do 18 lat:

I miejsce - 700,- zł oraz statuetka "Orzecha"
II miejsce - 500,- zł
II miejsce - 4oo,- zł

W kategorii powyżej 18 lat

I miejsce - 1400,- zł oraz statuetka "Orzecha"
II miejsce - 1000,- zł
III miejsce - 800,- zł


Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w miesiącu październiku 2010 r.

Uroczyste ogłoszenia wyników i rozdanie nagród nastąpi 22 października 2010 r. o godzinie 18:00 w Nyskim Domu Kultury w Nysie przy ul. Wałowej w Nysie.
Laureaci konkursu zostaną powiadomieni telefonicznie lub mailowo do dnia 15 października 2010 r.


Informacje dodatkowe:

Urząd Miejski w Nysie
tel.: 077 4080578
e-mail:
kultura@www.nysa.pl

Sekretarz Konkursu Pani Danuta Kobyłecka
 tel.: 077 4093360, 0 606 85 95 83
 e-mail:
danuta.kobylecka@op.pl

 

 


* * *




Spotkania członków Warszawskiego Oddziału RSTK - Wena odbywają się w każdy pierwszy czwartek miesiąca w siedzibie Oddziału RSTK, przy ul. Nowogrodzkiej 46 m 5.




oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Stanisław Stanik

sobota, 08 maja 2010 13:19











Stanisław Stanik, rocznik 1949, wiersze pisywał od dzieciństwa. Poetą stał się, debiutując w 1968 roku w lubelskiej "Kamenie". Wydał do tej pory osiem tomików z wierszami w tym "Objęcie" (1991), "Cofnięcie czasu" (2007), "Światło spod czerwieni" (2010). Uprawiał krytykę literacką, a najbardziej znane w tej dziedzinie jego prace to: "Jak zostać pisarzem?", monografia o Studziannie, "Samotnik z Zegrzynka" (1998), setki artykułów na łamach prasy. Pracował jako dziennikarz w kieleckim "Echu Dnia", w warszawskich "Kierunkach", "Inspiracjach", "Myśli Polskiej". Otrzymał nagrodę Stowarzyszenia "ZA", nagrodę imienia Hulewicza, był nominowany na człowieka roku 2000. Bliskie są mu tematy piękna natury, miłości, równowagi wewnętrznej, wiary. Jest instruktorem w klubach literackich w RSTK, Polskim Związku Niewidomych, dawniej Lidze Kobiet, klubie "Terra Poetica" na Bemowie w Warszawie. Był tłumaczony na języki obce: angielski, rosyjski, litewski, białoruski, czeski. Utrzymuje kontakty z twórcami w kraju i za granicą.







Wiersze wybrane
z najnowszego tomiku Stanisława Stanika pt.
"Światło spod czerwieni".






klisza


postaci tkwią nieruchomo
zastygłe i w negatywie
dopiero projektor je wyświetli
nada im wigor i sens

kto by się spodziewał
że tak toczy się historia
mało
cała cywilizacja

świat nieprzedstawiony
równoległy a nawet nierzeczywisty
to kompozycja figur
które są puszczone w ruch





niepotrzebnie modlisz się za mnie


jestem zagubiony
a co najmniej zabłąkany
i nie docieram do ciebie w całej pełni

pewnie chciałabyś
abym był wielki a nawet wyżej
bo tyle można unieść

lecz nie mogę być inny
proszę nie módl się za moją doskonałość
gdyż nawet jeśli kochasz
Bóg nie odwróci mojej roli dla ciebie





co winno być wieczne


uczucie
gdzieś tam nad zapałką nerwu
ocalać

uniesienie podnosić

płacz uspokajać
niech łzy nie dotykają
gruntu

takie jest zdanie
pierwszej przyczyny
mocy całej

lecz czy
małe uderzenie serca
ruch żywego ciała
i krwiobiegu
warte są trwałości





Polskę ratują poeci


Polska to rzecz wielka
poeci wydają głos cichy
i nie zauważalny
ale to oni dzięki zwielokrotnieniu
słowa
utrwalają uczucia naturalne
i sens
taki jak przyroda
z którą chcą być zaprzyjaźnieni
i nakierować Polskę
na szlak bezpieczny
i bezkolizyjny

to prawda
poeci umierają młodo
a Polska trwa
ale może na ich ramieniu
niesie się
bo śmierć wyzwala bohaterstwo
oddanie
i niedoskonałość

tak bywa
że poeci muszą być niezrozumiali
a nawet Polska musi ich odrzucić
lecz język międzynarodowy
intuicją
łaczy jedno słowo





Chrystus i Magdalena


rozpuściła włosy jak jawnogrzesznica
i może z miłości może z uchybienia
naturze zamiotła nimi
przestrzeń pod stopami Chrystusa

a potem polała na nie
olejki pachnące
a nawet na całe ciało Wybrańca
nie tylko kobiet

i stał się cud nie z tego świata
miłość zabłysła (nie tylko idealna)
ale ludzka i ta Go dowartościowała




oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Tadeusz Józef Maryniak

piątek, 07 maja 2010 0:25









LIMERYKI





POETA Z BIAŁEGOSTOKU



Znany poeta w Białymstoku
Czyta wiersze na stoku.
Za to otrzymuje brawa
I rośnie mu sława,
Bo muzę ma zawsze u boku.






PANIENKA Z KARWI


Urocza panienka z Karwi
Na różowo życie barwi
Panom w Europie.
Pracując w sex shopie
Pornografią ich karmi.





PANI Z MILANÓWKA


Pewna pani z Milanówka
Wyszła za mąż za półgłówka.
Teraz nad tym boleje,
A szczególnie gdy dnieje,
Bo on myśli tylko o krówkach.





DZIEWCZYNA Z ŁOMIANEK


Śliczna dziewczyna w Łomiankach
Od dawna nie ma już wianka,
Bo przed wielu laty
Pewien pan bogaty,
Doprowadził ją do tego manka.




PANI Z NOWEGO DWORU


Pewna pani w Nowym Dworze
Jesienią sypia na dworze.
Chociaż leży goła
Zawsze jest wesoła,
Bo kochanka ma w śpiworze.




O STARACHOWICACH


Znają całe Starachowice
O Wąchocku najnowsze wice.
Ludzie mówią je wszędzie,
Nawet w miejskim urzędzie,
Poddając ostrej krytyce.




WĘDKARZ NAD PROSNĄ


Pewien wędkarz nad rzeką Prosną
Łowi ryby nie tylko wiosną,
Kiedyś bez zadęcia
Złowił kapeć zięcia,
Ogłoszono tę wieść radosną.





OKRUCHY TĘCZY
Haiku



Aleją życia
idę do punktu zero
- serce kołacze.

*

Na ścianie obraz
martwa natura w ramach
- malarz nie żyje.

*

Śniegi topnieją
piegi na twarzach dziewczyn
- maleńkie słońca.

*

Nie mów tak głośno
rzekł probosz do grzesznika
- Bóg podsłuchuje.

*

Człowiek bogaty
ma przyjaciół za darmo
- pieniądz nie śmierdzi.

*

Nad łąką wrona
w dzobie wije się robak
- życie za życie.

*

Palą się znicze
chryzantemy na grobach
- pamięć żyje.

*

Dał z siebie wszystko
nic już nie mógł wyskrobać
- stał się wydmuszką.





Aforyzmy o miłości
tom 3



Nawet największy myśliciel
w towarzystwie pięknej kobiety staje się
bezmyślny.

*

Zdrada pozwala poznać prawdziwy smak
miłości.

*

Prawda jest przyczyną rozpadu niejednego
małżeństwa.

*

Zez u pań ma tę zaletę, że kiedy patrzą na
innych myślimy, że na nas.

*

Zawsze na kobiety wolę patrzeć od dołu,
wtedy są bardziej atrakcyjne - powiedział
pewien szef.

*

Największymi przeszkodami na drogach
są panienki stojące na poboczach -
powiedział pewien kierowca tira.

*

Najbardziej ustosunkowane są damy,
które pracują w agencjach towarzyskich.

*

Zawsze się zachwycała jego chwytami
poniżej pasa.

*

Nie każde szczęście, które złapałem za
nogi miało je zgrabne - powiedział pewien
uwodziciel.

*

Kobieta staje się szmpańska wtedy, kiedy
szampan uderzy jej do głowy.

*
 
 
 
Bez woalu
Fraszki nie tylko erotyczne
 
 
O EWACH
 
Niejedna Ewa zimą łzy roni,
bo jabłek nie ma na jabłoni.
 
 
*
 
 
MAŁŻEŃSTWO
 
Małe rozkosze
za duże grosze.
 
*
 
POWÓD RENTY
 
Często powodują to małżeńskie pęta
że od emerytury wcześniejsza jest renta.
 
*
 
WIERZĄCY
 
Wierzy w lepsze jutro
w ręku z Kamasutrą
 
 
*
 
 
SEKRETARKA
 
Naga i bosa
w objęciach bossa.
 
 
 

oceń
2
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zbigniew Kurzyński

wtorek, 04 maja 2010 21:20

 

 

 

Zbigniew Kurzyński

 

 

 


 

 

 

... tak wyglądał, gdy zaczął pisać w 1953 r. Nie mógł więc mieć wówczas świadomości, że ta dziedzina sztuki jest bardzo czasochłonna i wyniszczająca. Pomimo uprawiania jej lżejszej formy: humor, satyra (powaga na zdjęciu jest myląca!), w przeciągu kilku dziesięcioleci zdołała go zmienić nie do poznania. Wprawdzie dotychczas nawymyślał ok. 30 tys. drobnych tekstów, z których opublikował w prasie i „zbiorówkach" circa 2150, wydał sześć zbiorków tychże, ale jakim kosztem - proszę popatrzeć na jego dzisiejszy fotos, poniżej.

 

 

 

 


 

 

 

Pisał, żmudnie pisał

sześćdziesiąt lat.

Osiwiał, wyłysiał

i zrobił się... grat.

 

 

 

Ale jest pogodny, dzięki Bogu,

co można stwierdzić po jego blogu:

http://kurzynski.bloog.pl/

 

 

OTO  GARŚĆ  PRÓBEK  JEGO

Z RÓŻNYCH  OKRESÓW  TWÓRCZOŚCI:

 

 

 

 

 

 

NAGROBKI

 

 

 

NAGROBEK

 

Tak to lekarza los się dopełnia,

bowiem się podjął samo-leczenia.

 

 

 

NAGROBEK  SKORUMPOWANEGO

 DZIAŁACZA PIŁKARSKIEGO

 

Po źle odrobionej życia lekcji

tutaj się dostał - do kolekcji.

 

 

 

NAGROBEK  KARIEROWICZA

 

Walcząc o stołek

wpadł w ten to dołek.

Teraz siedzi w dołku

na zdobycznym stołku.

 

 

 

NAGROBEK  „DRUGIEGO"

 

Gromił wszystkich, choć był wice

więc zasłużył na gromnice.

 

 

 

LEK

 

Na wszelkie choroby skutecznym „lekarstwem":

dać nura na wieki popod ziemi warstwę.

 

 

 

NAGROBEK  PEWNEJ  DAMY

 

I po cóż z mozołem się odchudzała,

skoro teraz łatwo „opadnie z ciała"?

 

 

 

 

 

 

AFORYZMY

 

 

*

 

Nie miejmy nikomu za złe, że się powtarza,

jeśli przedtem powiedział coś mądrego.

 

*

 

Dobry żeglarz i przy zmiennych wiatrach utrzymuje wyznaczony kurs.

 

*

 

Niektóre gwiazdy wiedzą do kogo mrugać.

 

*

 

Niejedni kątem oka potrafią przejrzeć wszystkie cudze kąty.

 

*

Wesz to ma „dobrze w głowie"!...

 

 

 

 

 

 

LIMERYKI

 

 

*

O pewnej pannie z Połczyna

chłopak sądził: cud dziewczyna.

Dziś jest narzeczoną.

Chce być wierną żoną...

W cuda uwierzył chłopczyna!

 

 

*

 

W Gorzowie przy ul. Łazienki

podszedł chłopiec do panienki

i rzekł: „daj mi swą rączkę,

 ozdobię ją w obrączkę".

- Lecz palec miała za cienki.

 

 

*

 

Ze Ściechowa pewna Zyta

żyła głodna i nie myta.

- A gdy miała zejść na psy,

ojciec wlepił jej klapsy

i o zdrówko córę spytał.

 

 

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 23 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  157 458  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Galeria RSTK W-wa

O naszym bloogu

Prezentacja twórczości członków Grupy Literackiej Wena-RSTK Warszawa

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 157458
Wpisy
  • liczba: 523
  • komentarze: 150
Galerie
  • liczba zdjęć: 43
  • komentarze: 3
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2838 dni